Przejdź do głównej treści
Dragonfly

usługa w abonamencie

Kopie zapasowe

Kopia, której nikt nie próbował odtworzyć, jest założeniem, nie zabezpieczeniem. Projektujemy backup według zasady 3-2-1 i regularnie sprawdzamy, czy da się z niego wrócić.

Dlaczego to nie jest oczywiste

Prawie każda firma ma backup. Znacznie mniej firm wie, co dokładnie ten backup obejmuje i czy da się z niego odtworzyć system, a nie tylko pojedynczy plik.

Różnicę widać dopiero przy incydencie. Scenariusz z ransomware i trzema zaszyfrowanymi serwerami wygląda inaczej w firmie z inwentaryzacją i sprawdzonym backupem, a inaczej bez:

  bez sprawdzonej kopii ze sprawdzoną kopią
co zostało zaszyfrowane trzeba ustalać wiadomo od razu
czy backup objął całość niewiadoma zweryfikowane wobec dokumentacji
czas odtwarzania tygodnie, bo najpierw trzeba odtworzyć wiedzę godziny do dni
zgłoszenie do organu „na oko” precyzyjne

Backup nie zapobiega atakowi. Decyduje o tym, czy wyjdziecie z niego w dniach czy w tygodniach.

Co obejmuje usługa

  • kopie serwerów - konfiguracja, wykonanie i nadzór
  • kopie baz danych - MSSQL, MySQL, PostgreSQL, Firebird, SQLite
  • kopia poza siedzibą do chmury Dragonfly, opcjonalnie
  • kopia Microsoft 365 narzędziem Cube Backup
  • odtwarzanie danych z kopii, wraz z okresowymi testami
  • narzędzia: Proxmox Backup Server, UrBackup w wersji komercyjnej z agentem CBS oraz natywne mechanizmy baz danych

Co sprawdzamy na starcie

Zaczynamy od pytania, które brzmi banalnie: kiedy ostatni raz odtwarzaliście dane z kopii? Jeśli odpowiedź brzmi „nigdy” albo „nie pamiętam”, to jest pierwsza rzecz do zrobienia - przed jakąkolwiek zmianą w konfiguracji.

Jak wygląda test odtwarzania

Nie polega na otwarciu jednego pliku. Sprawdzamy, czy z kopii da się postawić działający system: maszyna wirtualna wstaje na osobnym środowisku, baza danych podnosi się i przechodzi kontrolę spójności, a aplikacja łączy się z nią bez ręcznego dłubania w konfiguracji.

Z takiego testu wychodzi też druga liczba, której zwykle nikt nie zna: ile godzin faktycznie trwa powrót. Firma, która zakłada „no, dzień” i mierzy pierwszy raz podczas awarii, prawie zawsze się myli, bo do czasu kopiowania danych trzeba dodać konfigurację, aktualizacje i testy przed wpuszczeniem użytkowników.

Znając tę liczbę, można podjąć sensowną decyzję: przyjąć ją albo zapłacić za skrócenie. Nie znając jej, nie decydujesz - tylko masz nadzieję.

Częstotliwość dobiera się do tego, co można stracić

Pytanie nie brzmi „jak często robić kopię”, ale „ile godzin pracy firma może stracić bez poważnych konsekwencji”. Dla biura rachunkowego w szczycie sezonu to może być godzina. Dla firmy projektowej z długimi cyklami - dzień. Częstotliwość i technologia wynikają z tej odpowiedzi, nie z domyślnych ustawień narzędzia.

Do tego dochodzi okres przechowywania. Ransomware bywa uśpiony tygodniami, więc kopia z ostatniej doby może być już zaszyfrowana albo skażona. Trzymamy starsze punkty przywracania właśnie na ten scenariusz, a nie po to, żeby zajmować miejsce.

Dla kogo

Każda firma, w której utrata danych oznacza przestój - czyli praktycznie każda z systemem ERP, bazą klientów albo dokumentacją projektową. Szczególnie firmy objęte RODO lub NIS2, gdzie zdolność do odtworzenia danych jest elementem wymaganych środków technicznych, a nie tylko dobrą praktyką.

Najczęstsze pytania o kopie zapasowe

Czym jest zasada 3-2-1?

Trzy kopie danych, na dwóch różnych nośnikach, z czego jedna poza siedzibą firmy. Sens jest prosty: awaria dysku, pożar serwerowni i ransomware to trzy różne zagrożenia, a jedna kopia w tym samym budynku chroni tylko przed pierwszym z nich.

Jak często sprawdzacie, czy kopia działa?

Regularnie, w ramach abonamentu, i to jest istotniejsze niż sama częstotliwość wykonywania kopii. Backup, który wykonuje się codziennie, ale nigdy nie był odtworzony, daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa - problem wychodzi dokładnie wtedy, gdy jest najmniej czasu.

Czy kopia offline jest naprawdę potrzebna?

Przy ransomware tak. Oprogramowanie szyfrujące szuka też zasobów sieciowych i kopii dostępnych z zainfekowanej maszyny. Kopia odcięta od sieci jest tym, co zostaje, gdy wszystko inne zostanie zaszyfrowane.

Co z Microsoft 365 - czy to nie jest już zabezpieczone?

Microsoft zabezpiecza własną infrastrukturę, ale nie chroni przed usunięciem danych przez użytkownika ani przed szyfrowaniem plików w OneDrive. Kopię zawartości 365 realizujemy osobno, narzędziem Cube Backup.

Kontakt

Porozmawiajmy, które obszary Twojej firmy można usprawnić!

Zadzwoń

Zapraszamy do naszego biura
ul. Stargardzka 7 (boczna Metalowców),
54-156 Wrocław

godz. pracy: 8:30 – 17:00 w dni robocze